Dziś przychodzę do Was z sesją od dawna wyczekiwaną! Kilka razy już podchodziłam do zdjęć w magnoliach. Zawsze coś stawało na przeszkodzie. A to nie było pogody, a to choroba, a to przekwitły.
W końcu się udało. Cieszyłam się jak dziecko, gdy dostałam widomość: „Kaśka, chodź ze mną na sesję z Julią. Pójdziemy do Myślęcinka, tam jest takie drzewo kwitnącej magnolii.” – Dzięki Olaf!
Z Julią poznałyśmy się na tej właśnie sesji i od razu złapałyśmy fajny flow. Powstała masa zdjęć w magnolii, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zaproponowała jeszcze klika ujęć o zachodzie słońca.
Zafundowaliśmy sobie mały spacer i wykorzystaliśmy skałki w Myślęcinku. Oprócz ciekawych ujęć, zyskaliśmy nowe znajomości, kupę śmiechu i zakwasy następnego dnia. Było warto!






















Dziękuję za współpracę Olafowi: https://www.instagram.com/insomnia_0.0_0.0/




