Agnieszkę mogliście poznać na poprzedniej sesji w maluchu. Celem tej sesji było stworzenie kilku ujęć na łonie natury. Zrobiliśmy zdjęcia w zbożu, a przy tym całkiem miło spędziłyśmy wspólnie czas.
Nieproszeni goście na sesji
Miałyśmy odwiedziny niechcianych kolegów. Jak tylko przemieściłyśmy się na pole żółtych kwiatów, dopadła nas chmara komarów. Tak pogryzione nie byłyśmy dawno. Po tej sesji podstawowym wyposażeniem mojego plecaka, oprócz sprzętu fotograficznego jest spray na komary.














