Śnieg w tym roku nas rozpieszczał. A wraz z nią wykonałam sesję indywidualną dla Kacpra. Bardzo się bałam tej sesji, bo to była moja druga w życiu sesja mężczyzny. Okazało się, że nie potrzebnie, bo Kacper to urodzony model.
Na cel obraliśmy sobie okolicę walącego się zameczku, wokół którego rozciąga się piękny las z iglakami i drzewami liściastymi. Po drodze kilka szybkich strzałów miedzy brzozami na rozładowanie stresu, a później już wpadłam w wir sesji i o to jej efekty.

















